Dom wybuchł - beaglowa demolka

Poduszka wybuchła, kanapa wybuchła, dom wybuchł... "To normalne, wyrośnie, trzeba się przyzwyczaić, trzeba przez to przejść, beagle tak mają..."

decorated by Mandi

Czy rzeczywiście beagle demolujące nasze mieszkania to zjawisko normalne, z którym musimy się pogodzić i przetrwać?

Nie. To nie jest normalne. To jest "wybuchowy" dowód na to, że trzeba działać, pomóc naszemu psu, bo z jakichś przyczyn rozładowuje emocje poprzez destrukcję.

Przyczyny niszczenia mogą być różne, m.in:
  • Lęk separacyjny.
  • Nuda i potrzeba rozładowania nagromadzonej energii.
  • Brak umiejętności odpoczywania – nadpobudliwość.
  • Przymus gryzienia wymieniającego zęby szczeniaka.
  • Niszczenie na skutek niedoborów żywieniowych. 
  • Niezaspokojone zachowania łowieckie jak naturalna potrzeba rozszarpywania i wybebeszania.
Efekty działalności dekoratora wnętrz, to zwykle czubek góry lodowej. Kiedy dom wybucha, trzeba się przede wszystkim zastanowić dlaczego.

Zwykle przyczyną problemów z zachowaniem leżą niezaspokojone potrzeby psa.  Bez względu na to jak bardzo dbamy o dobro naszego beagle, jeśli przez długi czas będziemy zaniedbywać choćby jedną z potrzeb, frustracja psa znajdzie ujście w niepożądanych zachowaniach w tym np. w niszczeniu.

Według definicji „dobrostan zwierząt jest to stan zdrowia fizycznego i psychicznego osiągany w warunkach pełnej harmonii ustroju w jego środowisku”.

Aby wychować zrównoważonego beagle musimy zaspokoić jego potrzeby:
  1. aktywności – ruchu, zabawy
  2. stymulacji umysłowej, w tym rozrywek/niespodzianek
  3. poczucia bezpieczeństwa, w tym jasnych zasad panujących w świecie człowieka
  4. jedzenia, pragnienia, wydalania, snu, pielęgnacji
  5. społeczne - przynależności (do swojego gatunku, do ludzkiej rodziny)
  6. naturalne instynkty (instynkt łowiecki, węszenie, eksplorowanie, tarzanie, lizanie, gryzienie, żucie, memłanie, kopanie, inne)

created by Ozi

1. Aktywność - Ruch i zabawa

Zbyt mało ruchu powoduje, że nasz beagle rozładowuje nadmiar energii demolując dom.

W obecnych czasach beagle to raczej pies rodzinny niż użytkowy. Musimy jednak pamiętać, że to nadal pies myśliwski, z wrodzoną potrzebą pracy, wyhodowany specjalnie do polowań, głównie na zające i lisy. Jego cechy domagają się zaspokojenia. Beagle potrzebują dużej dawki ruchu, aby spożytkować nadmiar energii. Krótki 20 minutowy spacer dookoła domu, czy nawet długie wietrzenie w ogródku (ale na ograniczonej, znanej przestrzeni), to zdecydowanie za mało.

Beagle potrzebują regularnej aktywności: długich węszących spacerów lub sportów kynologicznych /biegania z opiekunem / biegania przy rowerze. Trzy spacery dziennie, w tym jeden długi, a najlepiej dwa (ok.1 g. – 1,5 godz.) w ciągu dnia, to absolutne minimum. Aktywność psa trzeba dostosować do wieku i kondycji. Im pies młodszy, tym ma większe zapotrzebowanie na ruch. Niezależnie od pory roku i pogody, potrzeba ta się nie zmienia. Regularne spacery przy każdej pogodzie są niezbędne, dodatkowo hartują, wpływają na kondycję, zdrowie i odporność.

Brak umiejętności odpoczywania, wywołuje stałe pobudzenie i przewlekły stres – efektem jest nadaktywność, która znajdzie ujście w pracach dekoratorskich.


Zdarza się, że opiekun w najlepszej wierze, dostarcza psu zbyt dużo stymulacji. Pragnąc "wybiegać" psa, zapomina się o jego potrzebie odpoczynku. Beagle, który nie potrafi odpoczywać jest nieustannie nakręcony, pobudzony, w stałej gotowości do działania, jest nadaktywny. Dotyczy to zarówno psów dorosłych, prowadzących ze swymi opiekunami bardzo aktywny tryb życia, uprawiających sporty, jak i szczeniaków, które same nie potrafią zakończyć fascynującej zabawy i szaleją, aż do wyczerpania. To na nas spoczywa obowiązek dbania o dobro psa, przerywania w porę zabaw i zarządzania odpoczynku.

Psy trzeba nauczyć odpoczywać. Potrzebują jasnego komunikatu, że większość zabaw, ćwiczeń odbywa się na spacerach i treningach, a dom jest miejscem relaksu. Nie podejmujemy w nim szaleńczych pogoni i nakręcających zabaw. Proponujemy uspokajacze - gryzaki, zabawy węchowe, inne trenujące umysł zajęcia, po których pies śpi w spokojnym, cichym miejscu. Fajne są relaksacyjne masaże, przegłaskiwanie, które psa wycisza i odpręża.

Nauka odpoczywania wiąże się także z umiejętnością kontrolowania emocji. Dlatego ważną sprawą jest nauka samokontroli, którą warto stosować w codziennych rytuałach. Konsekwentnie wymagać, aby pies spokojnie usiadł, poczekał np. podczas wychodzenia na spacer, przed jedzeniem, zabawą, nagrodą. To uczy cierpliwości i opanowania. Dzięki umiejętności samokontroli beagle uczy się panować i radzić sobie z emocjami.

designed by Tosia

2. Stymulacja umysłowa

Brak stymulacji umysłowej – wywołuje potrzebę poszukiwania wyzwań na własną łapę.

Cechą rasy jest inteligencja, niezależność, spryt i potrzeba pracy. Często, zwłaszcza u młodych beagle długie biegi przy rowerze, czy szaleństwa na wybiegu nie wystarczają do zmęczenia psa. Budujemy doskonałą kondycję, mięśnie szybko się regenerują, a energia nadal rozpiera.

Do prawdziwego zmęczenia potrzebny jest trening umysłu. Beagle jest tropowcem - ćwiczy umysł przez węszenie i eksplorację terenu. Każdy nowy zapach to dla niego źródło informacji i wiedzy o świecie – to jak dla nas książki, gazety, internet. Dlatego warto do codziennej rutyny włączyć spacer węchowy, gdzie będzie czas i możliwość spokojnej eksploracji środowiska. Pies się wyciszy i zaspokoi potrzeby węchowe. Równie ważne są zmiany i urozmaicanie tras spacerowych, aby dostarczać nowych bodźców. Później w domu, pies ma o czym śnić.

Doskonałym sposobem na zaspokojenie potrzeby węszenia jest np. mantrailing (tropienie użytkowe czyli poszukiwanie ludzi) czy nosework (szukanie określonych zapachów). Wszelkie zabawki i zabawy węchowe – maty węchowe, chowanie smakołyków czy przedmiotów, ale też nauka komend, sztuczek, praca nad posłuszeństwem, szkolenia, kształtowanie klikerem – stymulują i pobudzają umysł.

Niespodzianki / Rozrywka

Nuda w połączeniu z pomysłowością potrafi wysadzić w powietrze nie tylko poduszkę...

Trudno byłoby nam przez większość dnia siedzieć w zamknięciu, wśród pustych ścian, bez zajęcia, bez bodźców - mediów, książek, muzyki. Tego jednak oczekujemy od naszego psa zostawiając go na wiele godzin w domu czy w ogrodzie, skazanego wciąż na to samo, dobrze znane środowisko. Jeśli nie jest wystarczająco zmęczony, żeby spać i odpoczywać do naszego powrotu – szuka rozrywek i zmienia domowe aranżacje, zajmuje się architekturą krajobrazu lub robi podkopy, aby wydostać się do świata w poszukiwaniu przygód.

Ciekawski charakter beagle domaga się niespodzianek i rozrywki. Zostawiając go, po wcześniejszym porządnym (męczącym umysłowo/fizycznie) spacerze, przygotujmy mu niespodzianki, zaskakujmy, dajmy coś do roboty. Zaproponujmy takie zajęcia, które sprzyjają wyciszeniu. Może to być gryzienie, rzucie i lizanie, które odstresowuje i uspokaja, czy "aktywne jedzenie", które będzie namiastką polowania - pies musi popracować głową by zdobyć łup.

Fajnie sprawdzają się kongi np. z pasztetem do wylizania, zabawki typu everlasting treat ball, miski spowalniające jedzenie, maty węchowe, zapakowane smaki w pakunki, które trzeba sobie znaleźć i pogłówkować, aby się do nich dobrać, pochowane jedzenie do wywęszenia.

Zdarza się, że beagle tęskniąc za opiekunem zjada jego buty, rzeczy osobiste. Robi to nie dlatego, że się mści ale wręcz odwrotnie – zapach ukochanego pana w połączeniu z przeżuwaniem działa wybitnie uspokajająco.

Ważne: 

  1. Pies nie gryzie po to, żeby zrobić nam na złość, bo został sam w domu czego nie lubi, ale dlatego, że poprzez przeżuwanie radzi sobie ze stresem, bądź dostarcza sobie rozrywki.
  2. Pies nie rozumie pojęcia dobra i zła tak jak człowiek, dla niego dobro oznacza bezpieczeństwo, a zło to zagrożenie.
  3. Pies nie zna wartości przedmiotów. Dla niego cenne jest to co jadalne, a bezwartościowe to co nie nadaje się do przeżucia.

Szczeniaki obgryzają dom bo wymieniają zęby. Odczuwają prawdziwy przymus gryzienia, gdyż w ten sposób radzą sobie ze swędzącymi dziąsłami i przynosi im to ulgę. Gryzienie może stać się prawdziwą pasją i nawykiem. Powinniśmy zapewniać do gryzienia coś psiego, jeśli nie chcemy, żeby pozostał nawyk gryzienia naszych butów (najlepiej ograniczyć do nich dostęp). Mogą to być naturalne gryzaki - torgi, rogi np. jelenie, żwacze, zabawki (zabawki będą atrakcyjne, jeśli nie będą non stop dostępne), patyki (pod nadzorem), kości (surowe, mięsne, dla psów na BARF - pod nadzorem). Fajne są gryzaki ze skóry np. pięknie pachnące aporty.

created by Wega

 

3. Poczucie bezpieczeństwa

Strach, poczucie zagrożenia, brak pewności siebie, obawa że opiekun nie wróci, nadmierne uzależnienie od człowieka - wywołują lęk separacyjny. Pies dewastuje drzwi, niszczy wszystko wokół siebie, wpada w panikę.

Pies potrzebuje bezpiecznego schronienia, zasad, rytuałów, rutyny i przewidywalności. Stałego miejsca, gdzie może odpocząć i schronić się, gdzie nikt nie przeszkadza, gdzie ma azyl i komfort wypoczynku.

Pomocna może być klatka kennelowa, która daje tzw. efekt nory (zaspokaja wrodzoną potrzebę ukrycia się w ograniczonej przestrzeni). Codzienny spacer o podobnych porach, regularne godziny posiłków, przewidywalne zachowanie opiekuna. Wyjścia i powroty domowników o stałych godzinach. To wszystko zaspokaja poczucie bezpieczeństwa i daje pewność siebie. Psy potrzebują mieć w nas oparcie. Nie obdarzą zaufaniem kogoś, kto jest nieprzewidywalny. Pies musi mieć pewność, że jeśli przyjdzie do nas (w każdej sytuacji) spotka go coś dobrego, że może na nas liczyć, że jesteśmy godni zaufania i damy mu wsparcie.

Ważne: 

Karanie po czasie (gdy wracamy do domu i odkrywamy krajobraz jak po wojnie) z punktu widzenia psa jest niezrozumiałe. Pies przyczynę i skutek widzi jako tu i teraz. Nie złapany w momencie demolki nabiera przekonania, że obrywa za to, że się wita.


Nagłe problemy, często wynikają z faktu, że w życiu psa pojawia się zmiana, której nie rozumie.

Lęk separacyjny często pojawia się u psów:
  • które wcześniej nie zostawały same w domu, nie są tego nauczone i nie potrafią zrozumieć nagłej zmiany (wychowując szczeniaka, czy nowego dorosłego domownika trzeba od początku, uczyć zostawania w samotności (stopniowo wydłużając naszą nieobecność) oraz przebywania i odpoczywania na swoim miejscu. Zwiększy to jego niezależność)
  • adoptowanych, które boją się utraty opiekuna, czują się zagrożone - brakuje im poczucia bezpieczeństwa,
  • nie znają ograniczeń, jasnych reguł panujących w domu,
  • brak im pewności siebie, nie radzą sobie z emocjami (pewności siebie dodaje rutyna, zasady i wszelka wspólna praca z psem, w której może odnieść sukces. Beagle z pewnością świetnie sobie poradzi w zajęciach angażujących nos).
Lęk separacyjny różnie się objawia. Najbardziej typowe zachowania to:
  • wycie, szczekanie, skomlenie,
  • gryzienie mebli, ubrań, butów, przedmiotów
  • załatwianie się w domu
  • drapanie ścian, drzwi (w celu wydostania się)
  • samookaleczanie (wylizywanie łap, wygryzanie sierści, obgryzanie łap lub ogona)
Aby prawidłowo rozpoznać problem najlepiej zwrócić się o pomoc do behawiorysty, który go potwierdzi lub nie i podpowie skuteczną terapię.

Często niszczenie w domu to jeszcze nie lęk separacyjny i wystarczą niewielkie zmiany aby skończyły się kłopoty. Fajnie opisany problem lęku można znaleźć m.in. tutaj »

 

Czytelne zasady panujące w świecie człowieka i stawianie granic 

 

  Rozpuszczony beagle to proszenie się o ...kłopoty

Brak jasnych zasad - rozpieszczanie pomylone z miłością powoduje, że słodki szczeniak albo biedny adopciak po przejściach, któremu niczego się nie odmawia, nie potrafi poradzić sobie z emocjami, gdy nie dostaje tego co chce.

Pozwalając psu na wszystko (często w najlepszej wierze), wychowamy frustrata ze słabą odpornością psychiczną, który nie potrafi dostosować się do trudnej sytuacji, jaką jest zostawanie w pustym domu.

Ograniczenia i zakazy, zrozumiałe dla psa, wydawane za pomocą komend słownych i gestów dają poczucie bezpieczeństwa, pewność i stabilność emocjonalną. Zasady te powinny być konsekwentnie stosowane przez wszystkich domowników i o ile to możliwe, również przez osoby odwiedzające dom.

decorated by Oli

 

4. Zaspokojenie głodu i pragnienia, wydalanie, sen, pielęgnacja

a) Jedzenie

Zła dieta beagle może wywołać nadpobudliwość i niszczenie.

  1. Jedzenie, to jeden z najcenniejszych zasobów. Pies powinien mieć pewność, że pełna micha to stały element jego życia, którego nie zabraknie i który otrzymuje w określonym momencie w ciągu dnia. Daje to poczucie bezpieczeństwa, przewidywalności i pewności siebie. Dostęp do miski powinien być jednak ograniczony do określonych pór posiłków. Dostęp do wody powinien być stały.
  2. Ważna jest dieta psa. Braki i niedobory pokarmowe prowadzą do chorób - pies na własną łapę, instynktownie będzie poszukiwał potrzebnych mu minerałów (niszczenie ścian przy braku wapnia, zjadanie odchodów gdy flora bakteryjna jest zaburzona, nadpobudliwość spowodowana złą dietą - karmy o wysokiej zawartości zbóż powodują, że przez 2 godziny po posiłku organizm psa produkuje nadmierne ilości energii) Więcej o żywieniu ».
  3. Aktywne jedzenie - pozwala na zaspokojenie potrzeby pracy, instynktu łowieckiego, zawsze będzie atrakcyjniejsze niż micha. Zdobywanie pożywienia było pierwotnie jedną z głównych potrzeb w życiu psa.

b) Wydalanie

Regularne spacery będące jednocześnie spacerami toaletowymi umożliwiającymi wydalanie są niezbędne dla zdrowia naszego beagle. Pies to jedyne zwierzę, które dla człowieka jest w stanie wstrzymać swoje potrzeby i czekać na swój spacer.

c) Sen

Zaburzenia snu prowadzą do rozdrażnienia i nadpobudliwości.

Zdrowy, dorosły pies, aby zregenerować siły przesypia z przerwami średnio 16 godz. na dobę. Fazy snu są podobne jak u człowieka. Szczeniaki i seniorzy śpią dłużej.

Dla właściwego wypoczynku pies powinien śnić. We śnie przetwarza i utrwala doświadczenia ze swojego życia. Pies śni gdy leży na boku, swobodnie wyciągnięty, jest to faza REM. Dlatego ważne jest zapewnienie mu odpowiednio dużego legowiska w ciepłym, bezpiecznym miejscu, z dala od ciągu komunikacyjnego.

Pies, któremu zimno i czuje się zagrożony śpi zwinięty w kłębek, nie będzie śnił. Więcej tutaj »

d) Pielęgnacja

  • Z jednej strony chodzi o starania opiekuna aby zapewnić psu opiekę weterynaryjną, kąpiele w razie potrzeby, dbanie o pazury, uszy, czuwanie nad zdrowiem 
  • z drugiej chodzi o pozwolenie psu na pielęgnację własną - lizanie się, iskanie - naturalne psie zachowania, które go uspokajają, przynoszą poczucie ulgi. Nie zabraniajmy psu pielęgnacji.

 

5. Potrzeby społeczne

a) Kontakty socjalne z człowiekiem


Beagle źle znosi samotność, potrzebuje więzi i poczucia przynależności do rodziny z którą mieszka.

Człowiek nigdy nie stworzy stada z psem, gdyż są odmiennym gatunkiem i beagle nigdy nie będzie traktował go jak drugiego psa, ale bliski kontakt z człowiekiem, zaufanie i wzajemny szacunek są bardzo ważne.

Aby nawiązać więź nie wystarczy psa nakarmić i wyspacerować, bycie z kimś to poświęcenie uwagi, energii i zaangażowanie, oznacza bycie z psem tu i teraz. Nie oczekujmy, że pies będzie nas kochał tylko dlatego, że z nami mieszka, albo z samej wdzięczności za uratowanie (jak to często jest w filmach familijnych). Bezpośredni kontakt, głaskanie ma pozytywny wpływ zarówno na człowieka jak i na naszego beagle. Mocna więź z człowiekiem daje poczucie pewności. Pies potrzebuje widzieć, że gdy osiąga sukces opiekun jest z niego dumny, chwali go i całkowicie poświęca mu uwagę. Sam fakt, że mimo wielkiej chęci do zabaw i kontaktów z innymi psami, w ostatecznym rachunku pies wybiera człowieka aby wrócić razem do domu, wiele mówi o tym co dla niego ważne.

b) Poczucie przynależności do własnego gatunku

Beagle w przeszłości żyły i polowały w wielkich złajach liczących po kilkadziesiąt psów. Mają wrodzoną potrzebę przebywania wśród stada i kontaktów z przedstawicielami swojego gatunku.

Tak jak ludzie potrzebują drugiego człowieka, tak dla beagle niezbędne są spotkania z innymi psami. Idealną sytuacją jest, gdy nasz pies ma znane sobie stałe stado, z którym się regularnie spotyka, po psiemu komunikuje, bawi się, czy eksploruje środowisko wspólnie z kumplami.

Ograniczanie kontaktów skutkuje frustracją, brakiem umiejętności komunikacji i zrozumienia sygnałów wysyłanych przez inne psy. Prowadzi to do agresji i strachu. Młody pies potrzebuje o wiele więcej kontaktów niż pies starszy. Spokojne spacery młodych psów z dorosłymi także pomagają w wyciszaniu emocji.

designed by Stelcia

6. Inne naturalne potrzeby rasy

- instynkt łowiecki, pogoń, węszenie, eksplorowanie, tarzanie, gryzienie, żucie, lizanie, kopanie

Instynkt łowiecki - to coś z czym zmaga się każdy z nas. Wielu opiekunów z obawy przed silnym popędem nigdy nie spuszcza swojego psa ze smyczy. Szczęśliwe są te psy, które mogą pracować zgodnie ze swoim przeznaczeniem, bo zaspokojony instynkt łowiecki to zaspokojony i spełniony pies.

Chociaż większość beagle nie ma możliwości polowania, to i tak mogą wieść dobre, spełnione życie. Pozwólmy im tylko zachowywać się czasem "po psiemu". Można znaleźć zastępcze aktywności, które zrekompensują naturalne łowieckie potrzeby.

Łańcuch łowiecki to model zachowań, z którym beagle się rodzi i który w zależności od bodźca w dowolnym momencie może się uaktywnić. Przez wieki, w zależności od użytkowości psów, jedne cechy były wzmacniane inne wygaszane. Łańcuch łowiecki gończych wygląda następująco:

namierzanie/tropienie  »  zaznaczenie/głoszenie  »  gonienie  »  chwytanie/gryzienie  »  rozszarpanie/ zabicie 

(Łańcuch łowiecki gończych wg. R. i L. Coppinger, "Dogs", Scribner 2001)

Celem zachowań łowieckich jest zdobycie łupu dlatego wszelkie zabawy łowieckie powinny się kończyć nagrodą. "Zjedzenie" jest najważniejszym elementem, jest to istota polowania. Naturalnym zachowaniem psa jest to, że po polowaniu warto się wyciszyć i w spokoju zabrać się do jedzenia. Pamiętajmy o tym przy nauce i w zabawach łowieckich.

 W łańcuchu odzywa się cały wachlarz zachowań, które są dla psa naturalne i wrodzone:
  • tropienie - jeśli pies nie poluje, można w sposób kontrolowany razem z nim zająć się tropieniem użytkowym (nigdy nie da mu to aż takiej frajdy jak tropienie zwierzyny, ale i tak jest doskonałym zastępczym środkiem), można bawić się w zabawy łowieckie z chowaniem i poszukiwaniem zabawek/smaków
  • pogoń - często widać to w zabawach psów, aportowanie patyka, piłeczki
  • gryzienie, żucie, lizanie – to dla psa doskonała rozrywka, zajmuje go tak jak nas fascynujący kryminał, od którego nie można się oderwać. Uspokaja, rozładowuje emocje i napięcie, odstresowuje, uwalnia endorfiny niosące poczucie zadowolenia, do tego czyści zęby i zapobiega odkładaniu kamienia.
  • rozszarpywanie - rozszarpywanie i wybebeszanie jest naturalną potrzebą psa. Niezaspokojenie tego instynktu powoduje, że pies sam sobie znajduje ofiarę do rozszarpania. bawmy się z psem szarpakami, pozwólmy rozwalić pudło tekturowe, odżałujmy maskotkę, psy na barfie mają możliwość zaspokajania tej potrzeby także przy spożywaniu większych kawałków mięsa
Inne psie zachowania, które są ważne i których często nie rozumiemy i zabraniamy to np.:
  • kopanie dołów - wydzielmy psu jakieś miejsce z piachem, gdzie będzie mógł do woli popracować jako archeolog, pozwólmy kopać na łące 
  • zakopywanie - wszyscy znamy próby zakopania skarbu pod kocem, czy w piachu
  • sikanie na murki - to m.in.rodzaj komunikacji, pozwólmy odebrać i sprawdzić maile od znajomych
  • tarzanie się - pełni różne funkcje, w tym m.in. przynosi czystą radość
  • taplanie w błocie - pies się chłodzi i ma fun
  • wylizywanie się - pielęgnacja
  • węszenie i eksplorowanie środowiska - pozwólmy (choćby na długiej lince) swobodnie poznawać środowisko, beagle w ten zdobywa informacje o świecie
Jednym słowem, ważne aby pies mógł zachowywać się po psiemu.

Warto zrobić rachunek sumienia uwzględniając genetyczne cechy beagle, wiek, doświadczenia, predyspozycje indywidualne. Zastanowić się czy wszystko jest jak należy, bo długotrwałe zachwianie równowagi prowadzi do frustracji, niepokoju i ujścia emocji przez niszczenie.


P.S. Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tym poście zostały nam udostępnione przez właścicieli beagle ze zgodą na ich publikację. Dziękujemy!

źródła:
  • E.Sweklej, E. Horoszewicz, R. Niedziółka „Życie Weterynaryjne”, 2014, 89(10)
  • D.Horwitz i D.Mills, "Medycyna bahawioralna psów i kotów", Galaktyka 2016
  • J. Donaldson „Pies i człowiek”,
  • A. Horowitz „Nosem psa”, "Oczami psa", Czarna Owca
  • N. Wilde „Mój pies się nie boi” , Galaktyka 2016
  • N. Arthur „Jak dieta wpływa na zachowanie psów?”
  • zuzik.pl/emocje-psa-cz/
  • zuzik.pl/emocje-psa-cz-ii/
  • psy-pies.com/artykul/beagle-kompendium,195.html
  • www.psy.pl/rasa/beagle/
  • bialyjack.pl/aktywny-pies-przeklenstwa-aktywnosci
  • psy-pies.com/artykul/ile-godzin-spia-psy,1546.html
  • www.hauward.pl/pdf/beagle.pdf
  • www.nolhau.pl/Podstawowe_potrzeby_psa,a,22.html
  •  http://dogup.pl/2015/04/lek-separacyjny-gdzie-lezy-problem/
  •  http://www.dogfield.pl/97-strona-glowna/porady/150-gdy-pies-ma-przyslowiowe-adhd-czyli-jak-poskromic-nadpobudliwosc

 Przeczytaj także:

    Komentarze

    1. Bardzo pożyteczny blog. Rozumiesz i kochasz beagle. Ja dopiero się uczę, więc chętnie korzystam z doświadczeń innych. Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń

    Prześlij komentarz

    Popularne posty z tego bloga

    O beaglówkach z behawiorystką Joanną Hajdyła - Jarosz

    O beagle z... behawiorystką, współzałożycielką CONTACT DOGS

    Cztery kąty dla beagle'a - czyli o klatkach kennelowych